Menedżer Evertonu David Moyes był niezadowolony po remisie 3:3 z Manchesterem City, ponieważ jego zespół prowadził 3:1, a mimo to stracił zwycięstwo pod koniec spotkania.
Przebieg meczu i zmiany taktyczne
Moyes przyznał, że w pierwszej połowie Everton był wyraźnie na przegranej pozycji i na przerwę mógł się zadowolić takim wynikiem, bo jego drużyna była wtedy „totalnie najsłabsza”. Po przerwie wprowadzono zmiany taktyczne, aby zbliżyć się bliżej do Manchesteru City i lepiej ich naciskać.
Trener podkreślił, że gdy zespół wyszedł na prowadzenie 3:1, powinien był zrobić wystarczająco dużo, by zamknąć mecz, ponieważ to była szansa na trzy punkty, która ostatecznie została zmarnowana.
Występ rezerwowego i perspektywy na Europę
Moyes skomentował też występ Tierno Bariego, który wszedł z ławki rezerwowych i strzelił dwa gole. Trener przypomniał, że zawodnik przechodził przez trudny okres i takie trafienia mogą mu dodać pewności siebie.
Po tym remisie Moyes nie jest optymistą co do szans Evertonu na kwalifikację do europejskich pucharów, zauważając, że w ostatnich meczach zespół tracił punkty w samej końcówce, a dzisiejszy remis może wpłynąć na ostateczne miejsce w tabeli.




