Mikel Arteta ocenił awans swojego Arsenalu do ćwierćfinału Ligi Mistrzów jako w pełni zasłużony po zwycięstwie 2:0 w rewanżu z Bayerem Leverkusen; po remisie 1:1 w pierwszym meczu londyńczycy awansowali 3:1 w dwumeczu i w kolejnej rundzie zmierzą się ze Sportingiem.
Szczegóły meczu i awansu
Arsenal wygrał rewanż z Bayerem Leverkusen 2:0. W pierwszym spotkaniu, rozegranym tydzień wcześniej, padł remis 1:1, co dało londyńczykom awans 3:1 łącznie.
Arsenal pozwolił Bayerowi grać tylko kwadrans i potem go zdominował, kontrolując przebieg meczu i stwarzając więcej okazji bramkowych. W rywalizacji o miejsce w najlepszej czwórce „Kanonierzy” zmierzą się ze Sportingiem, który awansował po heroicznej odwróceniu losów spotkania przeciwko Bodø/Glimt.
Słowa Mikela Artety po meczu
Mikel Arteta podkreślił, że zespół dobrze rozpoczął mecz i był zagrożeniem na każdej płaszczyźnie. Zwrócił uwagę, że bramkarz Bayeru utrzymywał przeciwnika w grze, a Eberechi Eze stworzył „magiczny moment”, który dał prowadzenie Arsenalowi.
Eberechi Eze gra co trzy dni, znalazł rytm i porozumienie z kolegami, co według Artety przekłada się na tworzenie kluczowych momentów i rosnącą pewność siebie. Arteta dodał, że występ Declana Rice'a był znakomity, a cały zespół zasłużył na awans dzięki walce o każdą piłkę i pokazanej pasji.




