Kapitan Granit Xhaka oświadczył, że Szwajcaria nie może się doczekać rozpoczęcia rywalizacji z Katarem i przygotowuje się do osiągnięcia najlepszego występu na mistrzostwach świata w historii reprezentacji, przy jednoczesnym czerpaniu radości z gry przed sobotnim meczem w Santa Clara.
Xhaka: radość z gry i ambicja
Granit Xhaka, występujący na czwartych mistrzostwach świata, podkreślił, że drużyna czuje pewność siebie i „pragnie tego jak nigdy dotąd”. Na konferencji prasowej kapitan stwierdził, że poza taktyką ważne jest także, aby zawodnicy cieszyli się grą i wychodzili na boisko z poczuciem wolności.
„Po prostu chcemy jutro pokazać naszą najlepszą grę. Chcemy reprezentować Szwajcarię i nasze rodziny. Jutro zrobimy pierwszy ważny krok”, powiedział Xhaka, dodając: „Teraz jesteśmy niecierpliwi. Jesteśmy gotowi. Fizycznie i psychicznie jesteśmy gotowi”.
Kontekst historyczny i cele w grupie B
Szwajcaria występuje na szóstych z rzędu mistrzostwach świata – taką serię w Europie osiągnęły dotychczas tylko Francja, Hiszpania, Anglia, Portugalia i Niemcy. Mimo tego Szwajcarzy nie mogą pochwalić się wielkimi sukcesami w ostatnich edycjach: w pięciu z ostatnich sześciu występów odpadali w 1/8 finału, a ostatni awans do ćwierćfinału zanotowali w 1954 roku.
Zwycięstwo nad Katarem postawiłoby Szwajcarię na czele grupy B, przed Bośnią i Hercegowiną oraz współgospodarzami – Kanadą, którzy zremisowali 1:1 w piątek.
Kadra, rekordy i oczekiwania trenera
33-letni Granit Xhaka jest kluczowym zawodnikiem reprezentacji i piłkarzem z największą liczbą występów w drużynie narodowej. Oczekuje się, że przekroczy on granicę 150 meczów w reprezentacji, a jeśli on i obrońca Ricardo Rodríguez znajdą się w składzie na sobotni mecz, ustanowią rekord kraju – 13 wystąpień na mundialach.
Trener Murat Yakin stwierdził, że jego obecny zespół ma wszystko, by zaprezentować się dobrze na mistrzostwach świata i że celem jest rozwiązanie sprawy z Katarem już na otwarcie. Zaznaczył, że 17 zawodników w jego kadrze było obecnych na poprzednim mundialu i że drużyna wyciągnęła wnioski z tamtego turnieju, kiedy to odpadła w 1/8 finału po porażce 1:6 z Portugalią. „Dwa trzecie moich zawodników już grało na dużym turnieju. Nauczyliśmy się lekcji z przeszłości. Teraz, cztery lata później, mamy więcej doświadczenia i robimy rzeczy lepiej” – dodał szkoleniowiec.




